Niechirurgiczne metody leczenia wad kształtu nosa

Bardzo wiele osób coraz poważniej traktuje zabieg chirurgii plastycznej, jako sposób na poprawę własnego wyglądu. Nos jest taką częścią naszej twarzy, że najtrudniej ukryć jego ewentualne defekty. Dlatego też bardzo wiele osób zainteresowana jest korektą wyglądu nosa. Nawet niewielka zmiana wyglądu nosa może znacząco wpłynąć na nasz lepszy wygląd. Zabiegi chirurgii plastycznej wiążą się zazwyczaj ze sporym kosztem. Dodatkowo dochodzą wszelkiego typu powikłania, które co prawdy są rzadkością, lecz niepowiedziane, że nie wystąpią akurat u nas. Kolejna kwestia to ewentualne blizny, choć można zabieg wykonać techniką zamkniętą jednak samo słowo „skalpel” nie, kiedy potrafi skutecznie odstraszyć. Jeżeli wziąć pod uwagę okres powrotu do zdrowie oraz czas, jaki potrzebny jest do przebudowy struktur nosa, powikłania, które mogą wymagać powtórnego zabiegu to naprawdę można się zniechęcić.

Zamiast decydować się na wizytę u chirurga plastycznego, wystarczy zabiegów, jakie ma nam do zaoferowania medycyna estetyczna. Alternatywą dla zabiegów chirurgicznych jest stosowanie wypełniaczy. Oczywiście tą metodą nie osiągniemy takich samych rezultatów jak przy użyciu skalpela, jednak często wystarczy skorzystać z odpowiedniego wypełnienia, aby wprowadzić odpowiednie zmiany. Za pomocą wypełniaczy możemy usunąć garb nosa, podnieść grzbiet lub zlikwidować nierówności. Jako wypełniacze używane są zasadniczo dwa rodzaje preparatów. Pierwszym z nich jest kwas hialuronowy, który występuje naturalnie w ludzkim organizmie. Odpowiada on za wiązanie wody w skórze, przez co wpływa korzystnie na jędrność oraz sprężystość skóry. Drugim rodzajem wypełniacza jest hydroksyapatyt wapnia. Związek ten jest swojego rodzaju rusztowaniem tkanki łącznej. Odpowiada m.in. za wytrzymałość kości. Jak widać obie te substancje występują naturalnie w ludzkim organizmie, dzięki czemu po ich zastosowaniu nie występują, żadne reakcje uczuleniowe.


Jedną z największych zalet takiej metody korekty jest mała ingerencja w ludzki organizm w porównaniu z operacyjną korektą nosa oraz bezbolesność zabiegu. Co prawda używa się igły jednak zastosowanie żelu znieczulającego przed zabiegiem powoduje, że zabieg jest bezbolesny. Obszar, w który planowane jest podanie preparatu w celu wypełniania zaznaczany jest dokładnie przez chirurga, a następnie wstrzykiwany. Sam zabieg trwa maksymalnie pół godziny. Częstą praktyką jest łączenie podawanie wypełnienia z botoksem. Botoks jest to medyczna nazwa toksyny botulinowej, będącej jedną z najbardziej toksycznych substancji pochodzenia naturalnego. Takie rozwiązanie pomaga osiągnąć o wiele lepsze efekty i np. skorygować opadającą końcówkę nosa. Wyższością takiego rozwiązania nad operacjami chirurgicznymi jest natychmiastowy rezultat. A do normalnej aktywności powracamy natychmiast.

Obie wypełniacze wstrzykiwane są w postaci żelu. Są całkowicie bezpieczne i wchłaniane przez nasz organizm. Kwas hialuronowy wiążąc wodę, a także pobudzając fibroblasty, do wytwarzania większych ilości kolagenu, stopniowo jest wchłaniany, przy czym zachowuje efekt wypełniania. Podobnie hydroksyapatyt wapnia, który wchłania się stopniowo nie psuje efektu wypełnienia. Przez kilka miesięcy zostaje on wchłonięty, lecz pozostawia kuleczki, które poplątane są przez włókna kolagenu. One same zostają wchłonięte a włókna zostają tworząc trwały efekt.

Jest to doskonała alternatywa dla zabiegów chirurgicznych. Chętnie decydują się na ten rodzaj zabiegu osoby, które nie są przekonane do końca skalpela. Medycyna estetyczna, ma tendencje do coraz mniejszych ingerencji w ludzki organizm. Wszystkie nowe techniki mają na celu osiągnięcie podobnego lub nawet lepszego efektu estetycznego, lecz ingerując w mniejszym stopniu w nasze ciało. Dodatkowo umożliwia wykonanie zabiegu osobom, które z różnych przyczyn miały przeciwskazania do przeprowadzenia zabiegu chirurgicznego. Czy to z powodu braku możliwości podania odpowiedniego znieczulenia czy w przypadku innego rodzaju przeciwskazań, które definitywnie dyskwalifikowały ich do wykonania danego zabiegu. Mniejsza ingerencja to także mniej przeciwskazań i możliwości szerszego zastosowania. Jedyne ograniczenia, jakie nadal pozostają to łączenie wypełniania z zastosowaniem toksyny botulinowej. Botoks nie może być, bowiem stosowany u kobiet w ciąży lub matek karmiących piersią. Osoby uczulone na którykolwiek ze składników botoksu również nie powinny go stosować. Toksyna botulinowa w odróżnieniu do kwasu hialuronowego czy hydrosapatytu wapnia nie występuje w ludzkim organizmie i jak sama nazwa wskazuje jest to toksyna, która może doprowadzić nawet do śmierci, jeśli podana dawka będzie zbyt duża.